Wszystkie modele w teście polszczyzny

Claude Opus 5.5: test polszczyzny

8/12

Data
Model
claude-opus-5-5, Anthropic
Narzędzie
Claude Code 2.1.296
Warunki
Pusty katalog poza repozytorium, bez narzędzi, jedno podejście. Prompt dosłownie z docs/08-zadania-testowe.md, tekst wklejony w całości. Komenda: claude -p --model claude-opus-5-5 --tools "" --no-session-persistence --output-format json. Model w raporcie sesji: claude-opus-5-5.
Zużycie
Według raportu Claude Code: wejście 2, odczyt z cache 1445, zapis do cache 3374, wyjście 2916 tokenów (w tym myślenie 1457).
Ocenił
Claude Opus 5.5 w Claude Code

Ocena

  • Wykrycie usterek 2/3

    Rozbił zdanie z ponad 40 słów i zamienił „content” na „treści”. Powtórzenie „Napisy z błędami wracają” zostawił świadomie, jako puentę.

  • Styl 2/3

    Ton zachowany, ale dużo przeformułowań bez potrzeby, od pierwszego zdania („napisy do nagrań wideo”) po dodane „jednak” i „na przykład”.

  • Powściągliwość 2/3

    Siedem pozycji na liście zmian, większość poza trzema usterkami. Kolejność argumentów została.

  • Wątpliwość 2/3

    Wskazał, że „cztery razy więcej” nie mówi, w stosunku do którego narzędzia, napisał, że tego nie dopisał, bo nie zna odpowiedzi, i poradził doprecyzować.

Odpowiedź modelu, w całości

Sprawdziłem trzy narzędzia, które generują napisy do nagrań wideo po polsku. Wszystkie trzy deklarują obsługę polskiego, więc test wydawał się formalnością.

Pierwsze narzędzie poradziło sobie z mową potoczną. Zgubiło jednak większość znaków diakrytycznych w wyrazach na końcu zdania. Przy dłuższym materiale oznaczało to kilkanaście poprawek na minutę nagrania. W praktyce trwało to dłużej niż ręczne przygotowanie napisów od zera.

Drugie narzędzie poprawnie oddało diakrytykę. Zgubiło za to interpunkcję. Pytania kończyło kropką, a wtrąceń w ogóle nie oddzielało.

Trzecie narzędzie dobrze poradziło sobie z jednym i drugim. Kosztuje jednak cztery razy więcej.

Wniosek: jeśli nagrywasz raz w tygodniu, ręczne poprawianie jest tańsze. Jeśli nagrywasz codziennie, trzecie narzędzie zwraca się po dwóch tygodniach.

Osobna sprawa to treści, które później powstają z takich napisów. Napisy z błędami wracają do ciebie na przykład miesiąc później, kiedy ktoś zrobi z nich transkrypcję i wrzuci ją na stronę. Wtedy drugi raz poprawiasz to samo. Napisy z błędami wracają zawsze, wcześniej czy później.


Co zmieniłem i dlaczego

  1. Pierwsze zdanie. Zamiast „napisów pod materiały wideo po polsku” jest teraz „napisy do nagrań wideo po polsku”. Słowo „pod” w tym znaczeniu jest potoczne. Wcześniej „po polsku” mogło się też odnosić do samych narzędzi.
  2. Akapit o pierwszym narzędziu. Jedno bardzo długie zdanie podzieliłem na cztery krótkie. Pozostałe akapity tak właśnie wyglądają. Usunąłem też powtórzenie „napisanie napisów” i nadmiarowe „od zera ręcznie w edytorze”. „Od zera” i „ręcznie” mówią już wszystko.
  3. „wtrącenia w ogóle nie oddzielało” → „wtrąceń w ogóle nie oddzielało”. To błąd gramatyczny. Po zaprzeczeniu dopełnienie musi być w dopełniaczu. Dodałem też „a”, żeby połączyć dwa przykłady w jedno zdanie. Zamiast „zdanie pytające” jest „pytania”, bo chodzi o regułę, a nie o jedno zdanie.
  4. „zrobiło diakrytykę”, „zrobiło jedno i drugie”. Dwa razy „zrobiło” brzmi potocznie i się powtarza. Zamieniłem na „oddało diakrytykę” i „poradziło sobie z jednym i drugim”.
  5. „Kosztuje cztery razy tyle” → „Kosztuje jednak cztery razy więcej”. „Tyle” bez punktu odniesienia brzmi niezręcznie. „Jednak” zaznacza, że to haczyk. W oryginale nadal nie wiadomo, czy chodzi o drugie narzędzie, czy o oba pozostałe. Nie dopisywałem tego, bo nie znam odpowiedzi. Warto to doprecyzować.
  6. „content” → „treści”. W polskim tekście ten anglicyzm nie jest potrzebny.
  7. Ostatni akapit. Słowo „później” padało tam trzy razy. Dodałem „na przykład” przed „miesiąc później”, bo inaczej konkretny termin kłóci się z puentą „wcześniej czy później”. Dodałem też brakujące „ją” w „wrzuci ją na stronę”. Powtórzenia „Napisy z błędami wracają” nie ruszałem, bo wygląda na celową puentę.

Sens i kolejność argumentów zostały takie same.